Prezydent Bronisław Komorowski podpisał w środę ustawę o OZE…

Ustawa daje korzyści nawet małym wytwórcom energii ze źródeł odnawialnych.

OZE to jeden z priorytetów polityki energetyczno-klimatycznej Unii Europejskiej. Jej celem jest m.in. 20-proc. udział tych źródeł w finalnym zużyciu energii. Dla Polski ten cel jest nieco niższy – średnio 15,5 proc. Źródła odnawialne na razie są droższe od konwencjonalnych, i aby się rozwijały, trzeba je wspierać, czyli dotować. Ustawa m.in. kompleksowo reguluje te kwestie. Jedną z podstawowych zmian wobec obecnie obowiązujących przepisów dot. wspierania OZE jest zmiana systemu świadectw pochodzenia energii na system aukcyjny. System wyboru najlepszej oferty w tych samych warunkach ma być tańszy dla budżetu państwa o ponad 7 mld zł. Po zmianach do 2020 r. w budżecie ma pozostać 20 mld zł.

By jak najlepiej wesprzeć producentów energii z OZE – ze szczególnym uwzględnieniem generacji rozproszonej (czyli wytwarzania prądu w małych jednostkach lub obiektach wytwórczych – PAP) – opartej o lokalne zasoby OZE, ustawa m.in. wprowadza instytucję sprzedawcy zobowiązanego. Oznacza to, że zakład energetyczny działający na danym terenie ma obowiązek zakupu wytworzonej energii z OZE i biogazu rolniczego w instalacjach odnawialnego źródła energii.

Ustawa wprowadza też nową instytucję – Operatora Rozliczeń Energii Odnawialnej (OREO). Jej siedziba, po senackiej poprawce, ma być w Bytomiu. Zgodnie z systemem aukcyjnym, który od 1 stycznia 2016 r. zastąpi dotychczasowy system wsparcia dla energii odnawialnej (tzw. zielone certyfikaty), inwestorzy, których projekty wygrają aukcje, bo zaoferują najbardziej atrakcyjną cenę energii, otrzymają prawo do odsprzedaży jej do sieci po stałej cenie. Z osobnych aukcji będą mogli skorzystać właściciele inwestycji uruchomionych wcześniej, którzy po 1 stycznia 2016 r. zdecydują się na przejście na system aukcji. Dla nich też będzie liczyć się 15-letni okres wsparcia zaczynający się z dniem uruchomienia produkcji energii.

W podpisanej przez prezydenta ustawie znalazł się tzw. zapis prosumencki. Dzieli on prosumentów (jednocześnie producentów energii i jej konsumentów) na dwie grupy – najmniejsze instalacje do 3 kW i te od 3 kW do 10 kW. W przypadku tych pierwszych wsparcie miałoby wynieść ok. 75 gr na kWh w ciągu piętnastu lat, w przypadku drugiej 40-70 gr/ kWh.

Ustawa wejdzie w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia. Część przepisów, m.in. dotyczących nowych form wsparcia wytwórców z odnawialnych źródeł energii, wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2016 r.

 

FacebookTwitterGoogle+Pinterest


Odrzucony pozew zbiorowy pokrzywdzonych kredytami we frankach szwajcarskich

Dwa pozwy przeciw Getin Noble Bank złożyła grupa ponad 90 osób, posiadających kredyt we frankach. W ich imieniu działał powiatowy rzecznik konsumentów w Poznaniu. W pozwach argumentowano, że wszyscy sygnatariusze pozwu mają podobną sytuację i uważają, iż nie zostali przez bank odpowiednio poinformowani o szczegółowych zasadach indeksacji kredytu.

Warszawski Sąd Okręgowy odrzucił w poniedziałek 9 marca pozew zbiorowy, jaki przeciw Getin Noble Bank złożyła grupa kilkudziesięciu posiadaczy kredytów we frankach szwajcarskich. Pełnomocnicy autorów pozwu zapowiadają apelację do sądu wyższej instancji.

Oddalenia pozwu domagali się pełnomocnicy banku. Stanowisk stron sąd wysłuchał 24 lutego, w poniedziałek tylko ogłosił swoją decyzję.

Poza odrzuceniem pozwu sąd zdecydował także o oddaleniu wniosku o złożenie kaucji na zabezpieczenie kosztów procesu. Koszty sądowe ma przejąć Skarb Państwa, a powiatowy rzecznik konsumentów w Poznaniu ma Getin Noble Bankowi zwrócić koszty zastępstwa procesowego. Sąd nie zajmował się merytorycznie sprawą kredytów frankowych, ale decydował jedynie, czy roszczeń przeciw bankowi można dochodzić w ramach tego określonego postępowania grupowego. Uznał, że na gruncie prawnym nie jest to możliwe.

W wydanym wyroku sąd zgodził się ze stanowiskiem reprezentantów banku, że sytuacja członków grupy, która złożyła pozew była niejednorodna i mieli oni w różny sposób sformułowane umowy. „Aby rozpoznanie sprawy w postępowaniu grupowym mogło nastąpić, konieczne jest spełnienie równoważnych przesłanek, a mianowicie dochodzenia jednego rodzaju roszczenia przez co najmniej 10 osób, opartego na tej samej lub takiej samej podstawie faktycznej” – uzasadniała sędzia Anna Błażejczyk. „Zdaniem sądu w sytuacji osób inicjujących to postępowanie nie mamy do czynienia ani z taką samą, ani z tą samą sytuacją faktyczną członków grupy” – mówiła. Część osób, stojących za pozwem, podpisała np. aneksy do umów, inni, zdaniem sądu „nie mają cech konsumenta”. Bo niektórzy z autorów pozwu „kredyty zaciągali wprost z przeznaczeniem na dowolny cel gospodarczy”. Orzeczenie sądu jest nieprawomocne.

FacebookTwitterGoogle+Pinterest